Pragnienie SPOTKANIA

sprw2

Jaka zachodzi relacja między sprawiedliwością a miłosierdziem? Po Waszych wczorajszych odpowiedziach widać, że nie jest łatwo ją dostrzec. Niezwykle często, bardziej lub mniej świadomie, współczesny człowiek przeciwstawia sprawiedliwość miłosierdziu, tak, jakby obie te wartości nie mogły współgrać ze sobą. Myślę, że takie tendencje były w człowieku od zawsze. Prawda jednak jest taka, że nie ma prawdziwej sprawiedliwości bez miłosierdzia, i prawdziwego miłosierdzia bez sprawiedliwości.

Możemy sobie wyobrazić, co stałoby się z nami, gdyby Pan Bóg w stosunku do nas był tylko sprawiedliwy, albo schodząc na ziemię: gdyby rodzic stosował jedynie kary wobec swojego dziecka (nie jest to oczywiście doskonałe porównanie). Czy skutek takiego działania byłby dobry? Pan Bóg pragnie jedynie naszego dobra, dlatego Jego miłosierdzie przekracza (ale nie przekreśla) sprawiedliwość i wychodzi nam z pomocą. A czym jest nasza ludzka sprawiedliwość bez miłosierdzia? Niesprawiedliwością, okrucieństwem, formalizmem. „Gdy zatem sprawiedliwość zostaje oderwana od miłosiernej miłości, staje się zimna i bezlitosna…” – św. Jan Paweł II w orędziu na Światowy Dzień Pokoju, 1.01.1998 r.

Podobnie rzecz ma się z miłosierdziem – zostanie wypaczone, jeśli odłączymy je od sprawiedliwości. Miłosierdzie bez sprawiedliwości to pobłażliwość, która wcale nie ma na celu dobra drugiego. Czy rodzic, który przymyka oczy na zło, popełniane przez jego dziecko, czyni dobrze?

Temat jest niezwykle obszerny, dlatego zostawiamy Was dziś tylko z tymi myślami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *