Po prostu ją lubię!

fot. CollegeDegrees360/flickr.com

Znamy się od 7 lat. Całkiem sporo… ale ona ciągle mnie czymś zaskakuje. Świętą Faustynę poznałam te kilka lat temu, kiedy jeszcze w opisie na gadu – gadu umieszczało się różne cytaty. Koleżanka umieściła tam słowa z „Dzienniczka” i od tego się wszystko zaczęło. Początki bywają trudne – zapiski Świętej czytałam długo, z mniejszymi lub większymi przerwami, przechodząc od zachwytu do zniechęcenia… Jednak zawsze wracałam do jej świata, który powoli stawał się też moim.

Siostra Faustyna jest tą, która opowiedziała mi o ogromnej miłości Boga do człowieka. O miłości Boga do mnie. Ona pokazała swoim życiem jak wiele mogę otrzymać od Niego przez ufność. I stała się wzorem zaufania aż do granic, wbrew wszystkiemu, co szatan próbuje mi wmówić. Faustyna jest dla mnie tą, która przybliża do Jezusa, nie zasłaniając Go. Rozważanie jej słów z „Dzienniczka” zawsze kieruje moją uwagę ku Temu, który ma słowa życia wiecznego. Ona uczy mnie być ufną córką Matki Miłosierdzia, nie skupiając uwagi na samej sobie. Sama znika gdzieś, będąc jedynie, a może aż – cieniem Mistrza…

Cieszę się, że Siostra Faustyna jest patronką Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Krakowie. Nie tylko dlatego, że dzięki niej tak bliska mojemu sercu jest tajemnica Bożego miłosierdzia albo dlatego, że ją lubię… : ) Myślę, że ma do zaoferowania młodym bogactwo, jakiego wielu z nich nie zna. Ona jest zupełnie nie z tego świata, mówi o wartościach takich jak pokora, cichość, czystość, czy w końcu zupełne zaufanie Bogu i postawienie Go w centrum swojego życia. Jest zupełnym przeciwieństwem tego, za czym dzisiaj biegną tłumy. A młodzież lubi tych, którzy się wyłamują z utartych schematów. Mam nadzieję, że polubią też św. Faustynę, a ona już ich zaprowadzi tam, gdzie trzeba – w ramiona Miłosiernego Ojca.ania_lesna.001 (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *