Potłuczona filiżanka?

Budzisz się, otwierasz oczy i myślisz dlaczego w piękny świąteczny dzień wstajesz tak wcześnie, bo o 5:32? Dobra wstaję –  Święta Bożego Narodzenia – pragnę powitać Maleńkiego Jezusa, zaprosić i przyjąć do mojego serca, aby narodził się w moim sercu.

Pojechałam wraz z rodzicami na Eucharystię na 7:00 do kościoła parafialnego pw. św. Anny. Gdy wychodziliśmy, wpadł do domu nasz piękny, puszysty kot. Liczyliśmy, że kot będzie grzeczny, położy się i będzie spał.

“Co zrobilibyśmy gdyby zabrakło choinki, dekoracji, prezentów, pysznych przekąsek, słodkości? Jak wyglądałyby Twoje Święta? Czy w ogóle byłyby Święta?
Oczywiście super jak to jest, ale co jest najważniejsze? Kto jest najważniejszy?
Pamiętamy, Kto jest solenizantem dzisiejszego dnia? Kto przychodzi do nas w maleńkiej Dziecinie i wyciąga ręce “przyjmiesz mnie?” Bóg przychodzi do nas z dobrocią, miłością, aby nas wziąć i wyciągnąć z ciemności grzechu. Bóg nie kocha grzechu, ale kocha grzesznika, Ciebie i mnie.” Takie słowa dziś usłyszeliśmy na kazaniu.

Wróciliśmy do domu. Wchodzimy. Otwieram drzwi do kuchni. A tam szkło na szkle… Na ladzie, na podłodze, wszędzie… Pierwsza myśl – kto tu był? Wyglądało jakby ktoś czegoś szukał i potłukł kubki, szklanki, słoik, cukierniczkę. Już się we mnie gotowało. Popatrzyłam na Mamę. Nagle przeszedł kot. I wszystko jasne. Nagle patrzę, na podłodze najdalej leży do góry dnem moja biała filiżanka z napisem “Bóg Cię kocha”, którą dostałam na zakończenie I edycji kursu Alpha u Brata! W moim sercu budził się krzyk “DLACZEGO?”. Byłam pewna, że jest stłuczona. Schyliłam się, podniosłam. Filiżanka cała i zdrowa, bez żadnej ryski. Zatkało mnie. To niemożliwe, że z tak wielkiej odległości nic jej się nie stało. Wszystko,  co było na ladzie i na płytkach było potłuczone.

To mnie niesamowicie uspokoiła. Posprzątałyśmy z Mamą. Chwilę potem rozmawiałyśmy o tym i… dotarło do naszego serca…

“Choćby było nie wiadomo jak źle, jak bardzo wszystko potłuczone, to i tak BÓG CIĘ KOCHA!!!”

To BOŻY CUD!!!

Bóg musiał rozbić tyle rzeczy, aby pokazać, że w tym potłuczonym, rozbitym świecie jest i kocha.

Nie wiem, co przeżywasz, ale wiedz, Pan jest z Tobą,zawsze i czeka na Twoje TAK.
Czasem musi Ci zamieszać w Twoim życiu, aby Ci pokazać co jest sensem życia – Niebo i Kto Cię tak prawdziwie kocha – Bóg. Przyjmij w te Święta Jezusa!!!

Joanna Bigda

To tylko sen?

Bożonarodzeniowy sen Maryi

Miałam sen, Józefie. Nie rozumiem go, nie całkiem… ale wydaje mi się, że chodziło o obchody Urodzin Naszego Syna. Myślę, że o to chodziło.

Ludzie przygotowywali się do tego przez kilka tygodni. Udekorowali pięknie dom i kupili nowe ubrania. Wiele razy chodzili na zakupy i kupowali wymyślne prezenty. Co jednak było dziwne – te prezenty nie były dla Naszego Syna. Prezenty pakowali w piękny papier, wiązali w śliczne kokardy i układali je pod drzewem. Tak! Pod drzewem, Józefie, wewnątrz domu! Drzewo też dekorowali. Gałęzie pełen były świecących baniek i błyszczących ozdób. Na szczycie była figurka przypominająca anioła. Wszystko było tak bardzo piękne. Wszyscy się śmiali i byli bardzo szczęśliwi.

Najbardziej cieszyli się z prezentów. Prezenty dawali sobie nawzajem, Józefie, nie Naszemu Synowi! Nawet nie jestem pewna czy oni GO znali. Nigdy nie wspominali Jego imienia. Nie wydaje ci się dziwne, żeby zadać sobie tyle trudu, aby obchodzić czyjeś urodziny jeśli tak naprawdę się GO nie zna? Miałam nawet dziwne uczucie, że gdyby Nasz Syn pojawił się na tych uroczystościach, byłby intruzem… Wszystko było tak piękne i wszyscy byli tacy szczęśliwi, ale chciało mi się płakać.

Jakie to smutne, że JEZUS nie jest chciany na własnych urodzinach. Cieszę się, że to był tylko sen, Józefie! Byłoby straszne, gdyby to była prawda!

Przywróćmy Chrystusa w Boże Narodzenie!

 

(tłumaczenie z jęz. angielskiego, autor nieznany)

“Łagiewnicka 22” grudzień

ZAPRASZAMY do Łagiewnik na grudniową “Łagiewnicką 22”! Będzie bardzo świątecznie, bo tym razem spotkanie rozpoczniemy naszą wspólnotową EUCHARYSTIĄ o godz. 19:00. Razem z nami będzie modlił się ks. Mateusz Koziołek SDS. Po Mszy Świętej radość PRZEDŚWIĄTECZNEGO SPOTKANIA przy opłatku, choince, herbatce itp.

PAN JEST BLISKO!