MIŁOSIERDZIE Z PODWÓRKA ŚW. FAUSTYNY

Jak żyła Święta?

“…OCZY miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne ..
SŁUCH miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne …
JĘZYK miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia.
RĘCE miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.
NOGI miłosierne, bym zawsze śpieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie…
SERCE miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich…
O Jezu mój, przemień mnie w siebie, bo Ty wszystko możesz.
(Dzienniczek, 163)

Konferencję do czytania znajdziesz tu:
http://www.faustinum.org/Faustinum/Byc_miosiernym.html