DLA ZABIEGANYCH

fot.Angelo Amboldi/flickr.com
fot.Angelo Amboldi/flickr.com

 

     Młoda Kowalska idzie ul. Świętojańską w Krakowie. Zwraca powszechną uwagę. Idzie powoli, pewnym krokiem, patrzy ludziom w oczy, bez lęku, uśmiecha się subtelnie. Nie wyróżnia się urodą, wzrostem, a już na pewno nie strojem, ale wyróżnia ją to, jak idzie. Jest niezaprzeczalnie królową Świętojańskiej.

Młoda Kowalska, Helena Kowalska, ta, którą w 2000 roku ogłoszono świętą, gdyby żyła współcześnie bez wątpienia nie lękałaby się wyróżniać z tłumu zaciągając hamulec ręczny w dzisiejszym pędzie za… No właśnie – za czym?

Święta specjalistka od zaufania Bogu została patronką Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w przyszłym roku w Krakowie. Ta świadoma celu swojego życia kobieta, skupiona na wytrwałym, żmudnym, codziennym dążeniu do Nieba patronuje młodym, których znaczną część można nazwać „pokoleniem JUŻ”. Postawiona młodym jako wzór do naśladowania, w swoim życiu przypominała łódkę rzuconą w nurt rwącej rzeki, na której unosiła się spokojnie wbrew prawom natury, we własnym tempie, przesuwając się do przodu po wzburzonych falach. Wydaje się, że tą nadprzyrodzoną siłą Świętej, czymś, co pozwalało jej oprzeć się głównym nurtom, które pochłaniają masy, było jej zaufanie. Ktoś, kto zakotwiczył się w Bogu żyjąc jeszcze na tym świecie, po części jest już w „innym świecie”, skąd pochodzi jego moc, by oprzeć się tendencjom masowym.

Dla pokolenia JUŻ liczy się tylko dzień dzisiejszy, doświadczenie chwili. Ci młodzi codziennie karmieni są medialną papką i często nawet nie zauważają, że spożywają elegancko podaną truciznę: „musisz to mieć, żeby być szczęśliwym; musisz tak wyglądać, żeby być kochanym; musisz i to JUŻ!” Interes wielkich korporacji się kręci, a młodzi wzrastają w postawie roszczeniowej, która zabija ich relacje z bliskimi, blokuje rozwój, zabiera radość życia. Pokolenie JUŻ jest nieszczęśliwe, gdy nie ma, bo „musi” mieć: lepsze, więcej i to dziś, bo inaczej depresja i „nie wstaję z łóżka”.

Pokolenie JUŻ bezrefleksyjnie pędząc przed siebie, zdobywając za wielką cenę nowe rzeczy, doświadczając nowych, chwilowych przyjemności, nawet nie zauważy zbliżającego się zakrętu i wykolei się przy pierwszej trudności życiowej, zapełniając gabinety psychologów i psychiatrów, tworząc coraz dłuższe kolejki w aptekach.

Pokolenie JUŻ nie jest jednak skazane na klęskę. Dostało prezent od Boga – bardzo niepozorny, ale z wielkim potencjałem wewnętrznym – świętą Faustynę, patronkę ŚDM 2016. Przed nią wielkie zadanie, do którego z pewnością podejdzie z wielkim spokojem. Przecież chodzi tylko o jedną literkę! Pokoleniu JUŻ trzeba pomóc „ż” zamienić na „t”. Siła małej łódeczki na wzburzonym morzu współczesności stanie się ich siłą. Wystarczy, że zgodzą się być posłusznymi temu kapitanowi w habicie i na burcie łódki swojego życia wymalują trzy niezwykłe litery: „JUT”, lub jeśli farby starczy, wersję rozwiniętą dla tych, którzy tego kodu jeszcze nie znają: „J” jak Jezu, „U” jak ufam, „T”, bo z Tobą dopłynę do Nieba.

s. M. Gaudia Skass ZMBM